Sytuacja Republikanów może być gorsza niż się wydaje
Wybory dokonywane przez firmy wykonujące sondaże doprowadziły do ogromnego niedoszacowania Demokratów w wyborach w 2025 r. Na 10 miesięcy przed midtermsami pracownie nie wprowadziły żadnych korekt.
Przed tegorocznymi wyborami do Kongresu to Demokraci są zdecydowanymi faworytami do odbicia Izby Reprezentantów. Na papierze istnieją dla nich idealne warunki do wyraźnego zwycięstwa, które nie tyko dałoby im minimalną większość w Izbie, ale również zapewniłoby całkowitą zmianę nastrojów społecznych.
Na 10 miesięcy przed wyborami approval Trumpa szoruje po dnie, jego polityka gospodarcza jest skrajnie niepopularna, co jest gigantyczną zmianą w porównaniu do sytuacji sprzed ośmiu lat, a do tego jego elektorat wyjątkowo niechętnie bierze udział w wyborach innych niż prezydenckie. Nic więc dziwnego, że Demokraci celują w minimum powtórkę midtermsów 2018.
Mimo tego aktualna przewaga Demokratów w sondażach nie jest aż tak ogromna i w różnych agregatorach waha się dziś w granicach 4–6 pkt proc.
Zakładając, że stronniczość map nadal będzie przechylona w stronę Republikanów, wynik z dolnej granicy tego przedziału mógłby dać Demokratom jedynie minimalną większość.
Jak możemy zauważyć, wynik osiągnięty przez Demokratów w 2018 r. był jednak korzystniejszy od tego, który dziś wskazują nawet najbardziej optymistyczne średnie sondażowe. Równocześnie jest to przewaga znacznie wyższa od tej, jaką uzyskiwała którakolwiek z partii w ostatnich trzech wyborach. W 2024 r. Donald Trump zwyciężył przewagą 1,5 pkt proc., a kandydaci Republikanów do Izby przewagą 2,15 pkt proc. Udało im się wówczas przekuć ten wynik w narrację o wielkiej porażce amerykańskich liberałów i odczytywać go jako początek nowej konserwatywnej rewolucji kulturowej. Zaledwie rok później to Demokraci celują w zwycięstwo z przewagą kilkukrotnie większą.
Czy sondaże znów nie doszacowują Demokratów?
W minionym listopadzie kandydaci Demokratów w Wirginii i New Jersey okazali się znacznie niedoszacowani w sondażach. Były to nie tylko minimalne błędy, ale również dwucyfrowe pomyłki.

Jak możemy zauważyć na grafice przygotowanej przez New York Times’a w 2025 r. nie było ani jednego sondażu, który nie doszacowałby kandydatki Demokratów w VA i NJ. Tylko jeden sondaż w Wirginii trafił w punkt.
W analizie przygotowanej przez State Navigate możemy przeczytać dlaczego mogliśmy zaobserwować tak dużą pomyłkę sondaży. Głównym ich grzechem było ważenie elektoratu do tego, który głosował w 2021 lub 2024 r., a czasami nawet do jeszcze bardziej '“czerwonego”!
Próba w większości badań w Wirginii była ważona do identyfikacji partyjnej na poziomie D+1–4. Z grubsza odpowiadało to elektoratowi z 2021 r., gdy Biden był w Białym Domu, ale całkowicie odbiegało to od struktury z 2017 r., kiedy prezydentem był Trump. Ostatecznie z exit polli wiemy, że identyfikacja partyjna wyborców w Wirginii w 2025 r. wyniosła D+8 i praktycznie odpowiadała tej sprzed ośmiu lat. Samo to błędne założenie odpowiadało za większość popełnionego błędu sondażowego.
Kluczowe jest tu zrozumienie dynamiki jaka występuje w elektoracie w zależności od tego kto zasiada w Białym Domu. Przejście do opozycji rozgrzewa i mobilizuje elektorat, a sprawowanie władzy go usypia i demobilizuje. Dziś to elektorat Demokratów jest hiperzmobilizowany i rozgrzany do czerwoności. Sytuacja jest całkowicie odmienna od tej z 2024 r., więc ważenie do elektoratu z tamtego roku jest gigantycznym błędem.
Spodziewałem się, że po listopadowych wyborach firmy sondażowe całkowicie zmienią założenia i przestaną ważyć próby do elektoratu z 2024 r. Tak się jednak nie stało do dziś. Stąd można postawić hipotezę, że istnieje spora szansa, iż aktualne sondaże po raz kolejny nie doszacowują Demokratów.
W ostatnich 10 latach bardzo skutecznym narzędziem do przewidywania identyfikacji partyjnej elektoratu okazywały się badania Gallup. Ich badania identyfikacji partyjnej z ostatniego kwartału roku praktycznie zawsze idealnie odpowiadały danym exit poll.
Gallup nie opublikował jeszcze danych za ostatni kwartał minionego roku, ale w trzecim kwartale jesteśmy w stanie zobaczyć gigantyczną zmianę do roku 2024 r. Dziś to Demokraci, a nie Republikanie mają przewagę w identyfikacji partyjnej, a po pchnięciu niezależnych wyborców ta przewaga jeszcze bardziej rośnie. W takim wypadku elektorat jest praktycznie tak niebieski jak w roku 2018.
Sytuacja w najbliższych miesiącach jeszcze może się znacząco zmienić, ale mamy sensowne powody, by sądzić dziś że Demokraci znów są zaniżani w sondażach. Gdyby tak się stało, to sytuacja Republikanów przed nadchodzącymi wyborami byłaby katastrofalna.

